Niezwykle rozczarowujące i smutne jest widzieć aktywistów, których śledziłem i wspierałem, którzy albo umniejszają to, co dzieje się w Iranie, zaprzeczają okrucieństwom popełnianym przeciwko Irańczykom, i/lub kpią z tej sytuacji. Zaprzeczanie okrucieństwom jest złe, nawet jeśli nie pasuje do twojej narracji.