Każdy Irańczyk z diaspory, z którym rozmawiałem, ma tę samą historię co ja, jeśli chodzi o kontakt z rodzinami w Iranie.
Ci w Iranie, którzy mogą wykonać międzynarodowe połączenie wychodzące, rozłączają się około 1 minuty.
Nadal nie możemy dzwonić do kraju. Internet oczywiście wciąż nie działa.
Niezwykle rozczarowujące i smutne jest widzieć aktywistów, których śledziłem i wspierałem, którzy albo umniejszają to, co dzieje się w Iranie, zaprzeczają okrucieństwom popełnianym przeciwko Irańczykom, i/lub kpią z tej sytuacji.
Zaprzeczanie okrucieństwom jest złe, nawet jeśli nie pasuje do twojej narracji.