Zabawna sytuacja polega na tym, że Kanada nawet nie podejmuje żadnych dużych ustępstw. Nie zobowiązują się do budowy Instytutów Konfucjusza ani do wymiany swojej infrastruktury 5G na Huawei. To jest rutynowa umowa suwerenna. Dlaczego, do cholery, USA czują się uprawnione do ustalania swoich stawek celnych? A mimo to.