Osoby, które zachęcają do nieprzestrzegania poleceń organów ścigania, narażają życie na niebezpieczeństwo. Gdybym był uzbrojonym funkcjonariuszem i ktoś zignorowałby moje legalne polecenia oraz zaczął jechać w moim kierunku, nie wahałbym się, by do niego strzelić. Siedząc w swoim salonie, możesz twierdzić, że próbowała uciec. Funkcjonariusz nie ma ani luksusu czasu, ani luksusu wątpliwości. Chce wrócić do swoich dzieci, a jeśli go skonfrontujesz, zignorujesz jego polecenia, a potem zaczniesz jechać w jego kierunku, zostaniesz postrzelony. Jeśli chcesz zmienić prawo, zaangażuj się w politykę, nie konfrontuj się z organami ścigania, nie ignoruj ich poleceń, a wszystko będzie w porządku.