ja: <podejmuje ogromne osobiste ryzyko, aby kupić mieszkania od właściciela slumsów, usuwa robaki, naprawia ogrzewanie, przywraca ład> ty: fajnie, ale czy podnosisz czynsz? ja: no tak, to było 400$/miesiąc, bo były karaluchy wielkości welociraptora i ogrzewanie nie działało, więc musieliśmy zainwestować miliony, aby to naprawić ty: więc jesteś krwiopijcą właścicielem slumsów ja: nie, wzięliśmy nieruchomość, w której mieszkańcy byli nieszczęśliwi i przywróciliśmy jej ład ty: cóż, powinieneś to robić z dobroci serca, a nie podnosić czynsz ja: czy ludzie zajmujący się zwalczaniem szkodników powinni pracować za darmo? ty: to co innego ja: czy facet od HVAC powinien pracować za darmo? ty: to co innego ja: czy ty pracujesz za darmo? ty: to co innego ja: dlaczego ja miałbym pracować za darmo? ty: mieszkanie to prawo człowieka, a ty jesteś bogaty ja: jak mogę być bogaty, jeśli nie dostaję zapłaty za pracę? ...